Autobusy elektryczne | Elektromobilność | Samochody elektryczne

Transport musi spełnić konkretne warunki, żeby stać się zielony

Coraz więcej wskazuje na to, że transport publiczny może być jednym z motorów napędowych transformacji energetycznej – także w Polsce. Eksperci KOBiZE oraz Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych w raporcie „GO250” potwierdzają, jak istotną rolę odgrywa elektryfikacja m.in. komunikacji publicznej.

Klimatyczne wyzwania dla transportu

O tempie zmian w kontekście dekarbonizacji oraz odchodzenia od paliw kopalnych, a tym samym rozwoju elektromobilności, decydować będą ostateczne akty prawne składające się na pakiet „Fit for 55”. Ich celem jest osiągnięcie przez państwa członkowskie Unii Europejskiej neutralności klimatycznej oraz uzyskanie znacznych redukcji emisji. Zgodnie z deklaracjami, Unia Europejska powinna dążyć do redukcji emisji o 55% w stosunku do 1990 r., a dotychczas pojawiały się postulaty mówiące nawet o 60-procentowej redukcji.

Te ambitne cele obejmują również sektor transportu. W Polsce po 2000 r. osiągnięto w nim… znaczny wzrost emisji, co wynikało z dynamicznego rozwoju gospodarczego i niwelowania różnic w dostępie do samochodów osobowych, ciężarowych i transportu publicznego pomiędzy Polską a państwami „starej Unii”. Dzisiaj Komisja Europejska dysponuje danymi wskazującymi jasno, że aktywność transportowa (pasażerska) wzrośnie do 2050 r. o dalsze 42%, a towarowa o 60%. 

Eksperci KOBiZE i CAKE wskazują, że szansą na redukcję emisji w polskim transporcie jest zwiększenie udziału komunikacji publicznej. W raporcie analitycy zwracają uwagę na fakt, iż długość linii regularnej komunikacji autobusowej wyrażona w kilometrach w ostatnich latach spadła o prawie 40%. Efektem tego stanu rzeczy jest pojawienie się zjawiska wykluczenia komunikacyjnego i zaistnienia na mapie „białych plam”, gdzie transportu publicznego po prostu nie ma. 

W raporcie „GO250” czytamy, iż obecnie transport indywidualny w Polsce stanowi ponad 75% całej aktywności komunikacyjnej. Bez zmian preferencji ze strony obywateli i bez wzrostu popularności transportu publicznego osiągnięcie ambitnych celów klimatycznych nie będzie możliwe. Dodatkowo rosnąca liczba aut rodzi konieczność rozwoju infrastruktury drogowej. Jak podkreślają eksperci, drogi w Polsce są coraz bardziej zatłoczone, a przekroczenie ich projektowanej przepustowości prowadzi do powstawania korków. W efekcie rośnie emisja CO2 czy tlenków azotu oraz zanieczyszczenie powietrza.

Nowe propozycje dla transportu

Komisja Europejska nie pozostaje bierna, proponując działania w trzech obszarach. Z jednej strony jest to wzrost efektywności systemu transportowego poprzez zachęcanie do korzystania z niskoemisyjnych form transportu. Tutaj kluczowy jest rozwój elektromobilności i wzrost popularności transportu szynowego. KE apeluje także o znaczne przyspieszenie wprowadzania niskoemisyjnych źródeł energii. Kiedy prąd do aut elektrycznych i transportu kolejowego będzie bardziej zielony, emisje uda się skutecznie zredukować. Kluczowym obszarem wymagającym zaadresowania jest konieczność wprowadzania zeroemisyjnych pojazdów.

Eksperci KOBiZE i CAKE wskazują, iż transport zbiorowy może odegrać znaczącą rolę w osiągnięciu neutralności klimatycznej, szczególnie w kontekście dużych miast i aglomeracji. Kluczowym elementem z pewnością będzie dalsze wdrażanie programów i systemów wsparcia dla samorządów oraz organizatorów transportu zbiorowego, które pozwalają na zakup pojazdów zeroemisyjnych (elektrycznych i wodorowych), a także na rozbudowę infrastruktury (stacje ładowania czy tankowania wodoru).

Dodatkowo po 2025 r. miasta liczące powyżej 100 tys. mieszkańców mają być zobowiązane do zakupu wyłącznie zeroemisyjnych pojazdów. Wiele wskazuje na to, że pierwszym wyborem będą wówczas autobusy elektryczne. Pojazdy zasilane wodorem stanowią nadal daleko idącą innowację, również ze względu na ograniczony dostęp do paliwa oraz infrastruktury do jego wytwarzania.

Transport publiczny a indywidualny

Eksperci wskazują także, iż szybkie przejście z samochodów osobowych z silnikami spalinowymi na pojazdy zeroemisyjne może okazać się nierealne z uwagi na wysokie koszty zakupu czy niedostateczną infrastrukturę do ich ładowania. Tym samym, pomimo rozwijających się programów wsparcia zakupu „elektryków”, nadal kluczową rolę będzie odgrywać transport publiczny.

Autorzy raportu stworzyli różne scenariusze, prognozujące redukcję emisji i osiągnięcie celów neutralności klimatycznej w transporcie. W modelu zakładającym promowanie transportu publicznego, będzie możliwy rozwój transportu kolejowego oraz przesunięcie znacznej części aktywności pasażerskiej z transportu indywidualnego do komunikacji publicznej. Nadzieję daje również rozwój szybkiej kolei, która miałaby zastąpić transport lotniczy na krótkich dystansach, co w przypadku Polski ma ogromne znaczenie.

Skutkiem zmian powinien być dalszy rozwój drogowego transportu zbiorowego, opartego na autobusach, w szczególności elektrycznych i napędzanych wodorem. Autorzy raportu podkreślają, że wraz z rozwojem technologii zeroemisyjnych wykorzystanie autobusów elektrycznych i wodorowych będzie możliwe również na dłuższych dystansach. W ślad za rozwojem elektromobilności w transporcie publicznym konieczny będzie rozwój OZE oraz sieci przesyłowych, gdyż do 2030 r. zapotrzebowanie na energię elektryczną w transporcie pasażerskim może wzrosnąć do 7-8 TWh.

Modele przywoływane przez autorów raportu wskazują, iż po 2030 r. przewidywany jest istotny wzrost tempa elektryfikacji floty autobusów w Polsce. Aby osiągnąć ambitne cele klimatyczne w 2040 r., prawie 40% autobusów w całej Unii Europejskiej powinno być zeroemisyjnych, natomiast w 2050 r. powinny one stanowić ok. 70% floty. 

Zobacz także