Elektromobilność | Samochody elektryczne

Samochód elektryczny? Tak, ale z „drugiej ręki”

Polacy coraz częściej decydują się na zakup aut elektrycznych. Podobnie jak w przypadku tradycyjnych napędów, jako pierwszy wybór są wskazywane auta używane. Z czego to wynika? Na to pytanie próbują odpowiedzieć autorzy raportu „Przyszłość rynku używanych samochodów elektrycznych w Polsce”, opracowanego przez serwis motoryzacyjny OtoMoto.

Cena (nie) czyni cuda

Jak wynika z danych zaprezentowanych przez autorów opracowania, aż 33% posiadaczy samochodu elektrycznego w Polsce kupiło go z tzw. „drugiej ręki”. Jednocześnie wśród tych, którzy rozważają zakup tego rodzaju pojazdu w przyszłości, aż 43% twierdzi, że jeżeli zdecyduje się na taką transakcję – dokona jej właśnie na rynku wtórnym. Eksperci wskazują, że potwierdza to trend widoczny na polskim rynku od wielu lat. Polacy chętnie sięgają po auta używane i podobnie będzie w przypadku pojazdów elektrycznych. Elementem, który najsilniej wpływa na decyzję zakupową, pozostaje oczywiście cena. Koszt nabycia pojazdu elektrycznego stanowi skuteczną barierę dla wielu kierowców. 

Z danych OtoMoto wynika, iż w lipcu 2023 r. po polskich drogach poruszało się już ponad 47 tysięcy samochodów osobowych i użytkowych z napędem bateryjnym! Tak dynamiczny rozwój tego segmentu rynku oznacza, że wkrótce zacznie intensywnie rozwijać się przestrzeń dla sprzedaży aut elektrycznych „z drugiej ręki”. Wielu kierowców deklaruje, że są oni potencjalnie zainteresowani nabyciem takiego pojazdu. Argumentem, który przemawia na rzecz zakupu samochodu elektrycznego, jest posiadanie takiego pojazdu przez znajomego czy kogoś z rodziny. 51 proc. badanych deklaruje, że kluczową przyczyną rozważania zakupu na rynku wtórnym jest wysoki koszt zakupu fabrycznie nowych pojazdów.

Co przemawia za „elektrykami”?

Wzrost cen aut elektrycznych w ostatnich latach doprowadził do sytuacji, że niewielu kierowców może liczyć na otrzymanie dotacji w ramach programu „Mój elektryk”. Wynika to ze specyfiki programu i przyjętych w nim limitów. Raport OtoMoto potwierdza, że potencjalni klienci chętnie weszliby w posiadanie aut relatywnie młodych. Uzasadniają to faktem, że w przypadku samochodów elektrycznych ma to związek z obawami o trwałość baterii czy koszt przyszłych napraw. Nie mniej ważna jest duża ilość wątpliwości czy obaw ze strony przyszłych użytkowników aut elektrycznych. Wśród osób rozważających posiadanie auta elektrycznego nie brakuje pytań o koszty jego eksploatacji. Argumentami, które przeważają na rzecz zakupu takiego pojazdu, są:

  • niższe koszty eksploatacji,
  • korzystanie z przywilejów (darmowe parkowanie, wjazd do centrum, jazda po buspasach),
  • kwestie ekologiczne,
  • walory techniczne, zaawansowane technologie, nowoczesność.

Obawy przyszłych nabywców

Nie brakuje jednak wskazań na potencjalne wady. Wielu przyszłych kierowców aut elektrycznych twierdzi, że wyzwanie stanowi zbyt mała liczba stacji do ładowania czy zbyt mały zasięg lub pojemność baterii. Analizując perspektywy rozwoju rynku EV w Polsce (w tym także wtórnego), warto także spojrzeć na doświadczenia osób, które sprzedają te samochody. Wśród najważniejszych kwestii, na które zwracają oni uwagę, pojawiły się te dotyczące konieczności popularyzacji wiedzy dotyczącej samochodów elektrycznych. 

Sprzedawcy wskazują, że osoby rozważające zakup nadal opierają się na mitach i stereotypach dotyczących aut elektrycznych. Najczęściej powielane dotyczą:

  • większej łatwopalności pojazdów EV i trudności z ich ugaszeniem,
  • żywotności baterii wynoszącej 2-3 lata i bardzo wysokiego kosztu jej wymiany,
  • trudności z codziennym użytkowaniem (ograniczony zasięg, długi czas ładowania, brak serwisów).

Zobacz także