Elektromobilność | Samochody elektryczne

Ruszają Strefy Czystego Transportu: Kraków i Warszawa prekursorami

Najbliżej startu inicjatywy, która pozwoli ograniczyć wjazd aut z silnikami diesla i spalinowymi do centrów miast, jest Kraków. Już od 2024 r. do wyznaczonego obszaru w stolicy Małopolski nie będą mogły wjechać najstarsze samochody, odpowiadające za emisję szkodliwych substancji. Do stworzenia Strefy Czystego Transportu przymierzają się również władze Warszawy, Wrocławia, ale również innych polskich miast.

Kraków zainicjował SCT

W przypadku Krakowa analizy dotyczące wyznaczenia strefy ograniczenia wjazdu dla aut z silnikami diesla i spalinowymi pojawiły się już w kontekście uchwały antysmogowej z 2016 r. W pierwszej kolejności postawiono na redukcję tzw. niskiej emisji i wymianę źródeł ciepła, czyli indywidualnych pieców na rzecz np. przyłączenia do sieci ciepłowniczej. Pozwoliło to znacząco poprawić jakość powietrza w stolicy Małopolski. Niemniej według dostępnych danych, 41 proc. emisji zanieczyszczeń powietrza w aglomeracji krakowskiej pochodzi z transportu, w tym aut indywidualnych, które każdego dnia przemieszczają się po ulicach stolicy Małopolski. 

Wdrażanym przez samorządy sposobem na rozwiązanie problemu emisji z transportu jest ograniczenie wjazdu do miast samochodów kilkunastoletnich, zasilanych paliwami tradycyjnymi. W założeniu projektu, który zostanie zrealizowany już w 2024 r., do krakowskiej Strefy Czystego Transportu nie będzie mogło wjechać mniej więcej 2 proc. najstarszych aut. W każdym kolejnym roku ograniczenia będą rozszerzane, a władze mają świadomość, że w miejsce aut tradycyjnych do użytku zaczną wchodzić elektryczne. Tym samym wprowadzone ograniczenia nie powinny przełożyć się na problemy z dostępnością komunikacyjną centrum Krakowa. 

Warszawa planuje zmiany w 2024

W 2030 r. w Warszawie aż 23% najstarszych aut nie będzie mogło wjechać do centrum stolicy. Ograniczenia będą jednak wprowadzane stopniowo. Zdaniem władz Warszawy jesteśmy świadkami odejścia od aut spalinowych, co wymusza na samorządzie odpowiednie działania i promocję rozwiązań proekologicznych. 

Oprócz rozwoju transportu publicznego czy dofinansowania zielonych inwestycji, w tym odnawialnych źródeł energii, kluczowe jest zmniejszanie emisji zanieczyszczeń z transportu kołowego, w tym indywidualnego. I tak, od lipca 2024 r. samochody benzynowe wyprodukowane przed 1997 r. i auta z silnikiem diesla wyprodukowane przed 2006 r. nie będą mogły już wjechać do centrum Warszawy. Kolejne lata przyniosą ograniczenia dla następnych roczników aut zasilanych paliwami tradycyjnymi.

Wrocław z SCT od 2025

Działania w tym obszarze planuje również Wrocław. We współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych miasto przeprowadziło pomiary emisji z transportu. W efekcie podjęto decyzję, aby od 2025 r. uruchomić Strefę Czystego Transportu. Po trzech latach nastąpi wdrożenie kolejnych ograniczeń, aby za 10 lat ustanowić pełny obszar ochrony w ścisłym centrum miasta. 

Trend, który zaczyna pojawiać się w polskich miastach, jest obecnie obserwowany w całej Europie. Od 2019 r. przybyło ok. 40 proc. Stref Czystego Transportu na Starym Kontynencie. Już ponad 300 europejskich miast zdecydowało się ograniczyć wjazd do centrum dla aut emitujących szkodliwe substancje. Oprócz Wrocławia, Krakowa czy Warszawy, debata o kształcie takich stref toczy się w miastach takich jak: Łódź, Zabrze, Gliwice, Rzeszów, Bydgoszcz oraz Gdańsk.

Nie tylko ograniczenia

Eksperci są zgodni, że w parze z ograniczeniami powinna iść promocja wykorzystania komunikacji publicznej, jej rozwój oraz ułatwienia w dostępie. Równocześnie kluczowe jest promowanie aut elektrycznych i transportu niskoemisyjnego, w tym tworzenie infrastruktury do ładowania samochodów na prąd.  

Jak będą egzekwowane nowe przepisy? Polskie miasta bazują na doświadczeniach innych państw Unii Europejskiej. Aby móc wjechać do strefy, konieczne będzie posiadanie odpowiedniej naklejki. Pozwoli to na kontrolę aut przekraczających granicę tego obszaru przez funkcjonariuszy straży miejskiej czy policji. Dodatkowo wsparciem może być system wideomonitoringu, z sukcesem wykorzystywany w Warszawie przy egzekwowaniu opłat za parkowanie. 

Motywacją do stworzenia stref są również zapisy Krajowego Planu Odbudowy. Polska zobowiązała się do wyznaczenia obszarów z ograniczeniami wjazdu dla miast powyżej 100 tys. mieszkańców, w których przekraczane są emisje tlenków azotu. Ma to ogromne znaczenie również z powodu danych WHO, która oceniła, że ponad 30 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE znajduje się w Polsce. Wymusza to na włodarzach aktywniejsze działania na rzecz czystego powietrza. 

Zobacz także