Elektromobilność | Samochody elektryczne

Program „Mój elektryk” pozostaje bez zmian

Branża postulowała zwiększenie limitu cen zakupu aut elektrycznych, objętych dofinansowaniem w ramach rządowego programu „Mój elektryk” do kwoty co najmniej 315 tys. złotych. Jednak już wiemy, że zmiany nie będzie. Na razie limit pozostanie na dotychczasowym poziomie, co może ograniczyć tempo rozwoju elektromobilności w Polsce.

Realia rynkowe się zmieniły

Postulat zwiększenia limitu wynikał z konieczności reakcji na wzrost cen nowych aut (w tym elektrycznych) i mógł stanowić ułatwienie dla potencjalnych klientów. Propozycję zgłosili przedstawiciele branży: Związek Dealerów Samochodów (ZDS), Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) oraz Polska Izba Rozwoju Elektromobilności (PIRE). Postulowali oni do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, aby dotychczas obowiązujący limit cenowy, obejmujący auta elektryczne (wynoszący 40 proc. wartości samochodu) podnieść z obecnego poziomu 225 tys. zł do kwoty 315 tys. zł.

Specjaliści zajmujący się branżą elektromobilności podkreślają, że potrzeba zwiększenia tej kwoty wynika z rosnących kosztów transportu czy załamania łańcuchów dostaw, widocznych w całym sektorze motoryzacyjnym. Skutkuje to nie tylko problemami z dostępnością nowych aut, ale przede wszystkim wzrostami ich cen. Dotychczas przyjęty pułap na poziomie 225 tys. zł został określony w programie “Mój elektryk” ponad 2 lata temu, w zupełnie innych okolicznościach rynkowych. 

Rosną ceny – także EV

Jak podają analitycy, w czerwcu 2021 r. średnia cena ważona pojazdu elektrycznego wynosiła ok. 189,7 tys. zł. Po dwóch lata jest o prawie 100 tys. złotych wyższa i sięga 269,5 tys. zł. W efekcie coraz mniej kierowców może pozwolić sobie na zakup „elektryka” z dopłatą. W momencie, gdy rynek elektromobilności w Polsce dopiero się rozwija, konieczne jest utrzymanie 40-procentowego wsparcia dla przyszłych właścicieli tego typu pojazdów. Stąd postulat urealnienia limitu, który zapewniłby również konsumentom szerszy wybór samochodów elektrycznych – z większego katalogu dostępnych modeli. 

Obecnie po polskich drogach porusza się już niemal 50 tys. samochodów osobowych i dostawczych z napędem elektrycznym. Przez pierwsze osiem miesięcy 2023 r. zarejestrowano łącznie ponad 15 tys. takich pojazdów. Aby utrzymać tak wysokie tempo rozwoju sektora elektromobilności w Polsce, a nawet zdynamizować zieloną transformację w transporcie, konieczne jest stymulowanie całego procesu odpowiednimi przepisami. Jednak postulaty branży na razie nie spotkały się ze zrozumieniem. 

Zobacz także