Autobusy elektryczne | Elektromobilność

Polskie samorządy stawiają na elektromobilność

Obecnie poziom inwestycji samorządów w zakup autobusów o napędzie elektrycznym i wodorowym wynosi już 1,5 mld złotych. Bank Gospodarstwa Krajowego zaprezentował wyniki badań, podsumowujących poziom wydatków na elektromobilność w polskich miastach, stawiających na rozwój zeroemisyjnego transportu publicznego.

Cel: redukcja emisji z transportu

Badanie BGK dotyczyło samorządów, które objęte są wymogami ustawy o elektromobilności, a także tych, które korzystały ze wsparcia w ramach programu Zielony Transport Publiczny. Ten pierwszy dokument nakazuje samorządom rozbudowę floty o pojazdy zeroemisyjne. Obowiązek ten spoczywa na miastach i miejscowościach liczących co najmniej 50 tys. mieszkańców. Będą one zobligowane do wykorzystywania po 2028 r. minimum 30 proc. pojazdów zeroemisyjnych lub napędzanych biometanem.

Dodatkowym elementem, który determinuje rozwój elektromobilności, jest prawodawstwo unijne. Komisja Europejska chce, by w przypadku transportu publicznego wszystkie wprowadzane do użytku autobusy miejskie od 2030 r. były zeroemisyjne. Zdaniem Brukseli jedynie takie rozwiązanie pozwoli na znaczne ograniczenie do 2040 r. emisji CO2 pojazdów ciężkich – aż o 40 proc. 

Perspektywy dla elektromobilności

Jak wskazuje raport BGK, w polskich miastach dominują autobusy napędzane silnikami diesla. Stanowią one 79 proc. wszystkich pojazdów transportujących mieszkańców. Mimo ambitnych planów – zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim – odsetek autobusów zeroemisyjnych wynosi obecnie 6,6 proc. Zdaniem ekspertów, BGK sytuacja wygląda nieco gorzej w przypadku tych samorządów, których nie dotyczą obowiązki ustawy z 2018 r. One posiadają w swoich flotach mniej autobusów zeroemisyjnych niż największe miasta.

Jednak obecnie 3/4 samorządowców deklaruje, że planuje lub jest w trakcie realizacji inwestycji w rozwój lokalnego transportu publicznego. Ma to ogromne znaczenie nie tylko ze względu na konieczność osiągnięcia zeroemisyjności, ale również walki z wykluczeniem komunikacyjnym. Połowa samorządów (54 proc.) deklaruje w badaniu BGK, że stawia zarówno na technologie zeroemisyjne, jak i realizuje zakupy pojazdów zasilanych paliwami tradycyjnymi. 

Finansowanie wyzwaniem dla samorządów

Według danych zebranych w raporcie, łączna wartość realizowanych obecnie inwestycji w pojazdy elektryczne i wodorowe to niemal 1,5 mld zł. Za te środki samorządowcy zamierzają kupić aż 900 pojazdów. Jak szacują eksperci BGK, w przypadku realizacji tych planów i zamierzeń administracji samorządowej, do 2028 r. flota pojazdów zeroemisyjnych będzie wynosić ok. 1200 pojazdów, z czego ponad połowę, bo aż 55 proc. z nich, będą stanowiły autobusy elektryczne, a 17 proc. autobusy wodorowe.

Problem stanowi finansowanie tak szerokiego zakresu inwestycji w elektromobilność. Samorządowcy liczą na finansowanie ze środków europejskich, ale mają również nadzieję, że znajdzie wsparcie z budżetu centralnego na realizację tego rodzaju przedsięwzięć. Za rozwojem technologii zeroemisyjnych w transporcie publicznym musi również podążać rozbudowa sieci ładowania – w polskich miastach powstanie ponad 300 nowych ładowarek elektrycznych typu plug-in i 65 ładowarek pantografowych.

Zobacz także