Autobusy elektryczne | Elektromobilność

Nadchodzi obniżka cen energii dla transportu publicznego?

Ceny prądu w ostatnich tygodniach i miesiącach spędzały ceny z powiek samorządom. Jednym z obszarów, na który bezpośrednio wpływają, jest komunikacja publiczna. Koszty energii są bowiem kluczowe dla tramwajów, autobusów elektrycznych czy trolejbusów. Dlatego tak oczekiwane były zmiany legislacyjne, które sejm przyjął 20 października.

Ustawa o środkach nadzwyczajnych, mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w 2023 r., ustanawia maksymalną cenę prądu m.in. dla lokalnego transportu zbiorowego na poziomie maksymalnie 785 zł/MWh (nie zawiera VAT i akcyzy). To odpowiedź na postulaty IGKM, która sygnalizowała je w imieniu szeroko pojętego sektora komunikacji miejskiej.

Zmiany legislacyjne oznaczają wiele niewiadomych dotyczących funkcjonowania rynku energii, ale z perspektywy komunikacji publicznej to oczekiwany krok. Wystarczy wspomnieć, iż jednym z rekordów była zaproponowana MZK Kutno cena energii wynosząca niemal 3300 zł/MWh, właściwie uniemożliwiająca wykorzystanie „elektryków”. Według szacunków MPK w Łomży, który niedawno odebrał dwa elektryczne autobusy Yutong, dotychczasowe ceny energii oznaczały niemal zrównanie kosztu 1 km z autobusami na ropę, podczas gdy jeszcze w 2020 r. był on dwukrotnie niższy – oczywiście na korzyść napędu elektrycznego.

Ceny prądu mają kluczowe znaczenie także dla całego sektora elektromobilności, w tym z perspektywy pojazdów elektrycznych. Zapewnienie przynajmniej względnej stabilności kosztów energii jest więc istotne nie tylko dla samorządów, ale również dla klientów indywidualnych czy firm. Już niebawem przekonamy się, jak zadziała to w praktyce, bo nowe regulacje mają obowiązywać od 1 grudnia 2022.

Zobacz także