Elektromobilność | Samochody elektryczne

Ładowarki, prąd i… prawo, czyli wyzwania elektromobilności

Ceny prądu i dostępność ładowarek to tematy, które wybijają się w dyskusji o teraźniejszości i przyszłości polskiego sektora elektromobilności. O ile sytuacja na rynku energetycznym zależy od wielu czynników, to rozwój sieci ładowarek ma problem… prawny. Chodzi o przepisy, które obecnie hamują tempo rozbudowy infrastruktury do ładowania „elektryków”.

Według „Licznika Elektromobilności”, prowadzonego przez PSPA i PZPM, na koniec sierpnia 2022 r. liczba „elektryków” – w tym także hybryd plug-in – przekroczyła w Polsce 52 tysiące. Z kolei raport „Polish EV Outlook 2022” wskazuje, iż od stycznia do czerwca flota pojazdów elektrycznych powiększyła się o 1/3, a w latach 2014-2022 ich udział w sprzedaży nowych aut wzrósł nad Wisłą z symbolicznych 0,05% do niemal 5%. Tę dynamikę napędza m.in. program „Mój elektryk”.

Systematyczny wzrost liczby „elektryków” wymaga odpowiedniej sieci ładowarek. Wydaje się proste, jednak diabeł tkwi w szczegółach, a dokładniej w obecnych przepisach. Budowa stacji ładowania oraz ich zasilenie prądem bywa dziś drogą przez mękę, którą należy zdecydowanie uprościć. Jednym z zaproponowanych przez Polskie Stowarzyszenie Pojazdów Elektrycznych rozwiązań może być specustawa, znacznie skracająca czas budowy przyłączy oraz regulująca ramy prawne dla ładowarek.

Zmiana prawa pozwoliłaby tylko w ciągu 3 najbliższych lat zwiększyć liczbę punktów ładowania aż 9-krotnie, do 42 tysięcy – wynika z prognozy zawartej w raporcie „Polish EV Outlook”. Taka skala rozwoju sieci w połączeniu z uproszczeniem procedur administracyjnych powinna zaspokoić rosnące potrzeby na ładowanie „elektryków”.

Photo by myenergi on Unsplash

Zobacz także