Elektromobilność | Samochody elektryczne

Klienci wybierają droższe „elektryki”, ale z wyższym zasięgiem

Niezależnie od perspektywy – globalnej, europejskiej czy krajowej – sektor elektromobilności zwyżkuje. Poszczególne rynki mają jednak swoją specyfikę i wynikające z niej bariery oraz zagrożenia. Sytuację w Niemczech, które pretendują do miana elektromobilnego lidera Starego Kontynentu, przeanalizował w raporcie Center of Automotive Management wraz z YouGov. Wyniki są momentami dość zaskakujące.

Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej, co ósmy samochód sprzedawany na świecie ma obecnie napęd elektryczny. Z raportu Global EV Outlook wynika, iż możemy mówić o osiągnięciu w 2022 r. pułapu 16,5 mln „elektryków”. Na samym rynku niemieckim w ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku sprzedano ponad ćwierć miliona aut elektrycznych. Pewnym zaskoczeniem jest fakt, iż na rynku zdominowanym przez Volkswagena liderem sprzedaży została… Tesla. 

CAM i YouGov wskazują, iż na niemieckim rynku kupujący dokonują specyficznych wyborów i to nie tylko w zakresie marki „elektryków”. Blisko 44% pierwszych rejestracji w 2022 r. przypadło bowiem na SUVy. Zdaniem autorów raportu, kłóci się to z ideą elektromobilności, która powinna dążyć do ograniczania zarówno zużycia energii, jak i ceny pojazdów. Podobne wnioski z analizy polskiego rynku wysnuła T&E, czyli Europejska Federacja Transportu i Środowiska. Również w naszym kraju widoczna jest coraz większa dominacja „elektryków” klasy premium.

Z raportu płynie także ciekawy wniosek, iż na niemieckim rynku bardziej od ceny liczy się wysoki zasięg, który są w stanie zapewnić droższe i większe pojazdy. Trudno odmówić logiki tak praktycznemu podejściu, które widoczne jest także w Polsce. Jeżeli dodamy do tego już niemal nierozerwalnie łączony z SUVami aspekt bezpieczeństwa, uzyskamy jasną odpowiedź, dlaczego klienci wybierają właśnie te „elektryki”. 

Photo by Nagy Szabi on Unsplash

Zobacz także