Elektromobilność | Samochody elektryczne

Kiedy pojedziemy polskim autem elektrycznym?

W ostatnich miesiącach nie brakowało kolejnych zapowiedzi dotyczących polskich aut elektrycznych. Choć do startu ich produkcji jeszcze daleka droga, wiemy już nieco więcej o projektach, którymi polscy innowatorzy chcą podbić rynek. Czy uda się je zrealizować? Czas pokaże, ale z pewnością mają istotne znaczenie dla promocji elektromobilności w Polsce.

Izera z Jaworzna

Kluczowym projektem jest słynna już Izera. Pod koniec 2022 r. dowiedzieliśmy się, że to chińska grupa motoryzacyjna Geely Holding dostarczy platformę do tego pojazdu elektrycznego. Podczas konferencji prasowej przedstawiciele spółki ElectroMobility Poland – odpowiedzialnej za realizację projektu – w tym budowę fabryki i linii produkcyjnej w Jaworznie, podpisali umowę licencyjną z Chińczykami.

Koncern z Państwa Środka funkcjonuje w branży motoryzacyjnej od 25 lat. Obecnie kluczowe projekty to marki Geely Auto, Zeekr czy Geometry – mniej znane na rynku polskim, ale także Volvo Cars czy Lotus. Na całym świecie przedsiębiorstwo zatrudnia 120 tys. osób. Dotychczasowa produkcja pozwoliła generować sprzedaż w skali globalnej na poziomie ponad 2,2 mln pojazdów.

Ze wstępnych informacji na temat Izery wynika, że auto będzie miało tylny napęd i silnik o mocy 272 KM. Zostanie także wyposażone w baterie o pojemnościach 51 lub 69 kW. Producenci zakładają, że pozwoli to na osiągnięcie zasięgu na poziomie 340 i 450 kilometrów. Według obecnych założeń, koszt realizacji całego projektu szacowany jest na 6 mld zł. Optymistyczne prognozy mówią o rozpoczęciu seryjnej produkcji samochodów pod koniec 2025 r. Zarówno Skarb Państwa (większościowy udziałowiec), jak i ElectroMobility Poland zakładają, że fabryka będzie w stanie produkować 100 tys. aut elektrycznych rocznie. 

Triggo z Łomianek

Tymczasem już kilka lat temu w podwarszawskich Łomiankach pojawił się projekt pojazdu elektrycznego Triggo, który po naciśnięciu jednego przycisku w ciągu dwóch sekund może zmienić się z auta w… skuter. Te nowinki technologiczne mają mu zapewniać przewagę w ruchu miejskim i ułatwiać omijanie korków. 

Pierwszy projekt Triggo pojawił się w 2019 r. Pojazd jest zbliżony wyglądem do aut z segmentu A. Producenci zakładali, że będzie wyposażony w silnik elektryczny o mocy 15 kW, co pozwoli rozwinąć prędkość do 90 km/h. W wariancie znacznie zmniejszającym szerokość pojazdu – do 86 cm – prędkość spadała do 35 km/h. 

Niestety w ostatnim czasie w mediach pojawiły się informacje, że ze wglądów na trudności finansowe, firma zmuszona jest do ograniczenia prac nad tym projektem. Obecnie dla jego inicjatorów istotnym elementem pozostają patenty. Dają one szansę na znalezienie potencjalnego inwestora i nadanie projektowi nowego życia. 

Syrena z Kutna

Wielu obserwatorów z sentymentem oczekuje realizacji kolejnego projektu. Mowa o elektrycznej… Syrenie Vosco. Na pomysł produkcji auta elektrycznego pod kultową nazwą, znaną każdemu miłośnikowi motoryzacji w Polsce, wpadła firma Vosco Automotive. To rodzimy producent samochodów elektrycznych i podzespołów dla sektora motoryzacyjnego. 

Celem firmy jest renesans polskiej motoryzacji. Warto bowiem przypomnieć, że kultowy samochód z czasów PRL był produkowany w latach 1957-1972 przez Fabrykę Samochodów Osobowych w Warszawie. Na początku lat 70. produkcja została przeniesiona do Bielska-Białej, gdzie została zakończona na początku lat 80. Łącznie na rynek trafiło ponad pół miliona egzemplarzy Syreny.

Vosco EV2 ma 4500 mm długości i 1715 mm szerokości. W przypadku tego projektu zróżnicowano kolorystykę nadwozia, zachowując daleko idący minimalizm. Zgodnie z wizją projektantów, „nowa Syrena” będzie oferować użytkownikowi możliwość korzystania z systemu multimedialnego, ułatwiającej sterowanie pojazdem. Producenci zakładają, że moc elektryczna Vosco EV2 wyniesie 115 kW (156 KM). 

Inicjatorzy projektu chcą, aby auto było w stanie przejechać około 290 km na jednym ładowaniu. Eksperci wskazują, że interesujący z punktu widzenia historycznego projekt może mieć trudności z realizacją, choćby ze względu na konieczność przekonania potencjalnych inwestorów do potencjału polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Zatem przyszłość pokaże, który z projektów zostanie zrealizowany jako pierwszy i stanie się prekursorem w kategorii „polskiego auta elektrycznego”.

fot. Izera.pl

Zobacz także