Elektromobilność | Samochody elektryczne

Elektromobilność na świecie: Europa kontra Chiny

Globalna sprzedaż pojazdów elektrycznych w 2021 r. wyniosła 6,6 milionów, co oznacza dwukrotny wzrost rok do roku – wskazuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) w najnowszym raporcie „Global EV Outlook”. Podkreśla jednocześnie, iż utrzymanie obecnej koniunktury wymaga odpowiednich działań, związanych m.in. z poprawą dostępności surowców czy usprawnieniem łańcucha dostaw – naruszonego w związku z wojną w Ukrainie i pandemią COVID-19.

Nie jest zaskoczeniem, iż na globalnym rynku elektromobilności o prymat nadal rywalizują Europa z Chinami, które łącznie odpowiadają za 85% światowej sprzedaży „elektryków”. W Państwie Środka w ubiegłym roku nabywców znalazło 3,3 miliona EV – o milion więcej niż na Starym Kontynencie. Chińska flota samochodów elektrycznych pozostała największa na świecie, z końcem 2021 r. wynosząc 7,8 milionów pojazdów.

Wśród globalnych trendów warto wskazać także na rosnącą dominację SUVów, które stanowiły około połowę modeli samochodów elektrycznych, dostępnych na głównych rynkach w 2021 r. Szczególnie w Europie i USA ich oferta dominowała nad pozostałymi pojazdami. Mimo ambitnych zapowiedzi, w USA „elektryki” nadal nie cieszą się szerokim zainteresowaniem i choć ich liczba wzrosła, to oscyluje wokół 630 tysięcy egzemplarzy. W porównaniu z Chinami i Europą nie jest to spektakularny wynik.

W przypadku Polski, gdzie liczba „elektryków” zbliża się do 45 tysięcy, nadal aktualna pozostaje potrzeba rozbudowy infrastruktury do ładowania. W 2021 r. europejska średnia wzrosła z 11 do 14 „elektryków” na ładowarkę, gdzie w naszym kraju wynosi ona niewiele ponad 10. Co ciekawe, w Norwegii ten wskaźnik wynosi aż 34 EV na ładowarkę, jednak aż 35% z nich stanowią tzw. szybkie ładowarki, co znacznie skraca czas ich wykorzystywania, umożliwiając obsługę znacznie większej liczby aut. Czas pokaże, jak szybko uda nam się dogonić Europę.

Photo by Denys Nevozhai on Unsplash

Zobacz także