Elektromobilność | Samochody elektryczne

Czas na używane „elektryki”? To może być kolejny etap rozwoju rynku

Cena samochodów elektrycznych to jedna z głównych barier, stojących na drodze polskiego sektora elektromobilności. W odpowiedzi Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych proponuje program wsparcia, obejmujący również używane „elektryki”. Na rynku pojawia się ich coraz więcej, a w świetle coraz lepszych wyników programu „Mój Elektryk”, systemowe wsparcie wyrasta na jeden z mocniejszych motorów rozwoju rynku.

Z przedstawionych przez Otomoto danych wynika, iż w ostatnich latach liczba ogłoszeń używanych aut hybrydowych i elektrycznych w tym serwisie systematycznie rośnie. W przypadku aut w 100% na prąd w 2019 r. było ich 1730, w 2020 r. – 3191, a tylko w pierwszym półroczu 2021 r. – już 2681. Wśród tegorocznych ofert, aż 78% pochodziło z polskiego rynku, a ich średnia cena wynosiła nieco ponad 134 tysiące złotych. 

Propozycja PSPA zakłada uruchomienie programu analogicznego jak „Mój Elektryk”, jednak dedykowanego właśnie nabywcom używanych samochodów elektrycznych. Jego uruchomienie byłoby realne w II połowie 2022 r. i dedykowane osobom fizycznym. Według PSPA, dopłata wyniosłaby 9 tysięcy złotych do pojazdu nie starszego niż 4 lata oraz nie droższego niż 125 tysięcy złotych. 

Ponieważ koncepcja programu dopłat do używanych aut elektrycznych wymaga zmian ustawowych, podobnie jak w przypadku obecnie funkcjonującego wsparcia dla nabywców EV, jej wdrożenie wymaga czasu. Sukces drugiej edycji „Mojego Elektryka” może jednak zadziałać motywująco i przynajmniej zbliżyć nas do słynnego już miliona aut na prąd. Dziś mówi się o osiągnięciu tego wyniku bliżej 2030 niż 2025 r., jednak bez kolejnych mechanizmów wsparcia również ta data może się okazać trudna do realizacji.

Photo by Ernest Ojeh on Unsplash

Zobacz także