Autobusy elektryczne | Elektromobilność

Autobusy elektryczne odpowiedzią na rosnące ceny paliw?

Jeszcze przed napaścią Rosji na Ukrainę, co zatrzęsło rynkiem energetycznym w posadach, autobusy na prąd były wskazywane jako znacznie tańsze w eksploatacji od spalinowych. Dziś, w dobie rosnących cen ropy oraz w związku z potrzebą uniezależnienia się od surowców ze wschodu, „elektryki” stanowią preferowane rozwiązanie dla transportu publicznego – nawet wobec rosnących cen energii.

O postępującej zmianie trendów dotyczących napędów autobusów mówią już przedstawiciele czołowych samorządów, które nadają kierunek całemu rynkowi. Cytowany przez „Gazetę Stołeczną” prezes MZA w Warszawie wskazał, iż obecnie planowane są wyłącznie zakupy autobusów nisko- i zeroemisyjnych. Udział kosztów prądu nie jest bowiem tak znaczący, zatem „elektryki” są po prostu tańsze w eksploatacji od autobusów na olej napędowy czy gaz.

Podobne wnioski płyną z Polkowic, które niedawno podsumowały rok eksploatacji floty dziewięciu elektrycznych autobusów Yutong. Jak podkreślił samorząd, ta inwestycja przyniosła wymierne efekty ekonomiczne. Szacuje się, że w porównaniu do pojazdów spalinowych, oszczędności wynoszą od 35 do 45 procent kosztów. Na przyszły rok planowany jest więc zakup trzech kolejnych, nieco mniejszych „elektryków”.

Przykłady takie jak Warszawa czy Polkowice można mnożyć, nawet pomimo faktycznie wyższej ceny zakupu elektrycznych autobusów. Rekompensują ją jednak niższe koszty eksploatacji, a także podkreślana przez mieszkańców redukcja hałasu czy emisji spalin. Nie bez znaczenia pozostaje także mocne wsparcie dla zakupu „elektryków” w ramach środków unijnych pochodzących z Regionalnych Programów Operacyjnych lub finansowania z programów NFOŚiGW -„Zielonego Transportu Publicznego”, a wcześniej „Kangura”.

Zobacz także